Rodzice czytają dzieciom albo chemiczny terroryzm korytarzowy Na zajęciach w dniach 22 i 23 października z tej okazji, że październik jest Miesiącem Bibliotek Szkolnych pedagodzy nasi skorzystali
z życzliwych ofert rodziców i przywitali ich w progach naszej szkoły. Następnie zgromadzona dziatwa z klas młodszych i najmłodszych wysłuchała ciekawych bajek i opowieści czytanych przez ich rodziców. W starszych klasach również o tym fakcie nie zapomniano i na przykład w klasie III LO jedną lekcję przeznaczono na projekcję filmowej adaptacji dramatu Wesele Stanisława Wyspiańskiego, który właśnie omawiamy. Kolejne lekcje miały przebiegać zgodnie z planem, ale nie stało się tak. Jeszcze przed dzwonkiem uwagę dzieci i młodzieży zwróciły, przeszkadzając im w skupieniu śledzić wysiłki nauczycieli, niecodzienne, lecz miłe podniebieniu zapachy wpełzające do klas z korytarza. Na przerwie spisek Rady Rodziców został zdemaskowany. Otóż drzwi do klasy pełniącej zarazem funkcję biblioteki zmieniły się w kiosk z ciepłymi parówkami w rogaliku. Dziatwa na chwilę zapomniała o gonitwie, o rozgrywkach piłkarskich i kto wie o czym jeszcze i wielce subordynowanie stała w długiej, krętej kolejce oczekując na swój przysmak.

